Uwierzyć
Bycie szczęśliwym wymaga czasami poświęceń. Ciężko jest człowiekowi zrezygnować ze swoich upodobań, by tylko móc spełnić się w czymś innym. Czymś, co może dać mu więcej korzyści w przyszłości. I niekoniecznie musi się to przekładać na coś, co się lubi. Nie wszystko jest takie łatwe. Nie ma ciągle z górki. Czasami trzeba także wejść pod górę, by móc z niej zejść z podniesioną głową.
Ale jak, skoro coraz ciężej jest nam o aprobatę bliskich? O wsparcie? Pomoc mentalną?
Dużo osób myśli sobie, że musisz tylko chcieć. Ty sam. Tak, to jest ważne. Ale bez zaufania ze strony najważniejszych osób w twoim życiu to niewiele ma sens. Co fakt, nie zawsze to się sprawdza, bo zdarza się, że taka właśnie sytuacja jest dla osób chcących coś osiągnąć dodatkowym olejem napędowym. Starają się jeszcze bardziej. I bardziej. Aż im się udaje. Lecz nie każdy tak ma. Nie przychodzi to z taką lekkością i łatwością, jak mogłoby się wydawać.
Słowa krytyki bolą i powiedzmy sobie szczerze, od rodziny bolą najbardziej. Ile by się nie zniosło, to i tak po czasie zostanie w naszej psychice i będzie w jakimś stopniu tkwiło w myślach, odtwarzane na nowo, w kółko rozbrzmiewając te same słowa, które chciałoby się zapomnieć.
Wystarczy tylko uwierzyć. Popchnąć czasami, by dodać odwagi. I kochać. To jest priorytet. Miłość niczego nie zastąpi. I choć bywa źle, krzyczysz, unosisz się, trzaskasz drzwiami myśleć, że to coś da. Ale nie. Musisz stawić czoło temu, co odległe. Uwierzyć, że jakoś to będzie. Że dasz radę. Nie jesteś sam. Masz miłość. Masz rodzinę. Musisz walczyć. I kochać.
Ale jak, skoro coraz ciężej jest nam o aprobatę bliskich? O wsparcie? Pomoc mentalną?
Dużo osób myśli sobie, że musisz tylko chcieć. Ty sam. Tak, to jest ważne. Ale bez zaufania ze strony najważniejszych osób w twoim życiu to niewiele ma sens. Co fakt, nie zawsze to się sprawdza, bo zdarza się, że taka właśnie sytuacja jest dla osób chcących coś osiągnąć dodatkowym olejem napędowym. Starają się jeszcze bardziej. I bardziej. Aż im się udaje. Lecz nie każdy tak ma. Nie przychodzi to z taką lekkością i łatwością, jak mogłoby się wydawać.
Słowa krytyki bolą i powiedzmy sobie szczerze, od rodziny bolą najbardziej. Ile by się nie zniosło, to i tak po czasie zostanie w naszej psychice i będzie w jakimś stopniu tkwiło w myślach, odtwarzane na nowo, w kółko rozbrzmiewając te same słowa, które chciałoby się zapomnieć.
Wystarczy tylko uwierzyć. Popchnąć czasami, by dodać odwagi. I kochać. To jest priorytet. Miłość niczego nie zastąpi. I choć bywa źle, krzyczysz, unosisz się, trzaskasz drzwiami myśleć, że to coś da. Ale nie. Musisz stawić czoło temu, co odległe. Uwierzyć, że jakoś to będzie. Że dasz radę. Nie jesteś sam. Masz miłość. Masz rodzinę. Musisz walczyć. I kochać.

Komentarze
Prześlij komentarz