Shadow
Nacisnąłem spust. Jęki dziewczyny gwałtownie ucichły, a jej ciało opadło bezwładnie na ziemię, po czym zsunęło się z krawędzi mostu i wpadło do rzeki z głośnym pluśnięciem. Szyderczo się zaśmiałem, wiedząc, że ponownie to ja byłem górą. To ja byłem na szczycie i to mnie przysługiwało prawo władzy. Władzy, która należała się mojemu gangowi od samego początku. Stanie się potworem było najlepszą rzeczą w moim życiu. Wszyscy wiedzieli, że trzeba mnie unikać. Że Shadow, to skurwysyn, którego trzeba się wystrzegać. Spotkasz go - zginiesz. Tak było i tak będzie. Nie interesują mnie wymówki. Wychowałem się w świecie przestępczym i wiem, że nie mogę nikomu ufać. Sam wiem najlepiej, co powinienem zrobić. A zabicie tej jednej, zbędnej duszyczki było mi na rękę. Tak samo z magazynami, dragami, dziwkami, czy samochodami. Mam wszystko i wiem, że tak pozostanie. Nikt nie może stanąć mi na drodze. ________ Kiedy dowiedziałam się o śmierci siostry, która zaginęła dwa miesiące temu - załamała...