Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Shadow

Nacisnąłem spust. Jęki dziewczyny gwałtownie ucichły, a jej ciało opadło bezwładnie na ziemię, po czym zsunęło się z krawędzi mostu i wpadło do rzeki z głośnym pluśnięciem. Szyderczo się zaśmiałem, wiedząc, że ponownie to ja byłem górą. To ja byłem na szczycie i to mnie przysługiwało prawo władzy. Władzy, która  należała się mojemu gangowi od samego początku. Stanie się potworem było najlepszą rzeczą w moim życiu. Wszyscy wiedzieli, że trzeba mnie unikać. Że Shadow, to skurwysyn, którego trzeba się wystrzegać. Spotkasz go - zginiesz. Tak było i tak będzie. Nie interesują mnie wymówki. Wychowałem się w świecie przestępczym i wiem, że nie mogę nikomu ufać. Sam wiem najlepiej, co powinienem zrobić. A zabicie tej jednej, zbędnej duszyczki było mi na rękę. Tak samo z magazynami, dragami, dziwkami, czy samochodami. Mam wszystko i wiem, że tak pozostanie. Nikt nie może stanąć mi na drodze. ________ Kiedy dowiedziałam się o śmierci siostry, która zaginęła dwa miesiące temu - załamała...

Bajka się dopiero zaczyna...

Obraz
Poznałaś go. Zupełnie przypadkiem. Niewinne rozmowy, wyznania o poglądach do późnych, nocnych godzin. A z każdą kolejną godziną chciałaś więcej i więcej. Wiedziałaś, że to nie jest tylko rozmowa. Wtedy zapragnęłaś się z nim spotykać, regularnie. By móc poznać go bliżej. Chciałaś tego i nie wahałaś się zaryzykować. Dzień przed spotkaniem napisał Ci, że chciałby obudzić Cię tak, jak książę obudził śpiącą królewnę. Zamurowało Cię. Byłaś oczarowana, zaczarowana słowami, które znaczyły dla Ciebie tak wiele... Myślałaś na początku, że żartował, że chciał poprawić Ci humor, bo wtedy miałaś kilka problemów. Ale puściłaś to w niepamięć.Spotkaliście się. Mnóstwo śmiechu, radości. Uśmiechy nie schodziły Wam z twarzy. Długi spacer, kawa z McDonald'a. Lekki deszcz, mroźne już powietrze zapowiadające nadchodzącą zimę. Ale Wam to nie przeszkadzało. Usiedliście na jednej z kilku ławek nad rzeką. Prowadziliście konwersację na różne tematy. Czasami nawet błahe rzeczy wywoływały jakieś emocje. Nagle...