Złota jesień
W dzieciństwie jesień pachniała szczęściem. ( wtedy szczęście pachniało radością)
Później już zależnie od roku: jabłkami, wanilią, ulicą, wiatrem, cynamonem lub imbirem. Teraz?
Problemy, zmartwienia, niechęć. Ale nie u każdego. Warto dostrzec to, co kiedyś dostrzegało się w zwykłej prozie dnia codziennego. Szczęście jest tuż za rogiem. Wystarczy tylko pozwolić mu wejść do swojego serca.
Później już zależnie od roku: jabłkami, wanilią, ulicą, wiatrem, cynamonem lub imbirem. Teraz?
Problemy, zmartwienia, niechęć. Ale nie u każdego. Warto dostrzec to, co kiedyś dostrzegało się w zwykłej prozie dnia codziennego. Szczęście jest tuż za rogiem. Wystarczy tylko pozwolić mu wejść do swojego serca.



















Komentarze
Prześlij komentarz