Tak czy nie dla prawdziwej miłości

          Istnieje mnóstwo teorii na temat zakochania się, zauroczenia. Dlaczego odróżniam te dwa pojęcia? Przecież mogłoby się wydawać, że są tak samo tłumaczone. Ale prawda jest inna.
Najpierw jesteśmy w kimś zauroczeni. Jego wyglądem, słowami, gestami, albo chociażby niesamowitą fryzurą, czy sposobem ubierania się. Zauroczony człowiek widzi tylko zalety osoby, którą myśli ( święcie przekonany ) że jest w niej zakochany.

A co to w takim razie znaczy "zakochany" ?

          Zakochana osoba również dostrzega zalety, dobre uczynki, dobre maniery, ale myśli bardziej racjonalnie. Widzi także wady, które uświadamiają ją, że nikt nie jest idealny. Zakochana osoba nie "podnieca" się wyglądem osoby, którą obrała na partnera swojego życia, a czynami jakimi ją obdarza, czułym traktowaniem, troską, a co najważniejsze... Poczuciem bezpieczeństwa. To dla kobiety zakochanej jest najważniejsze. To, aby mogła poczuć męskie ramię, gdy będzie miała gorszy dzień, gdy będzie zasypiać, budzić się i przecierać zaspane, nieumalowane oczy. W dzisiejszych czasach ciężko o odwagę, by pokazać się mężczyźnie bez makijażu. Ale co to za problem dla kochających się dwóch osób? Przecież tu chodzi o wzajemny szacunek, pomoc w codziennym życiu, o troskę. Nie o to, czy spodobasz się jego znajomym, jego najlepszemu przyjacielowi, czy nawet rodzeństwu.

Czy jestem na "tak" dla prawdziwej miłości?

Myślę, że w życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, że zaczyna się zastanawiać, co zrobił nie tak, że jeszcze nie jest w stałym związku. A może ten stały związek dopiero nadejdzie. Nigdy nie wiesz, co przyniesie Ci kolejny dzień, kolejna godzina. Życie potrafi zaskakiwać, a w najmniej odpowiednim momencie może wydarzyć się coś, co zapamiętasz do końca swoich dni.
Moja odpowiedź?
Tak, tak dla prawdziwej miłości.

I na koniec cytat który jest najpiękniejszym obrazem i wyrazem miłości dla mnie.



~ S.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dbać, kochać, doceniać.

Poczucie własnej wartości