Bajka się dopiero zaczyna...
Poznałaś go. Zupełnie przypadkiem. Niewinne rozmowy, wyznania o poglądach do późnych, nocnych godzin. A z każdą kolejną godziną chciałaś więcej i więcej. Wiedziałaś, że to nie jest tylko rozmowa. Wtedy zapragnęłaś się z nim spotykać, regularnie. By móc poznać go bliżej. Chciałaś tego i nie wahałaś się zaryzykować. Dzień przed spotkaniem napisał Ci, że chciałby obudzić Cię tak, jak książę obudził śpiącą królewnę. Zamurowało Cię. Byłaś oczarowana, zaczarowana słowami, które znaczyły dla Ciebie tak wiele... Myślałaś na początku, że żartował, że chciał poprawić Ci humor, bo wtedy miałaś kilka problemów. Ale puściłaś to w niepamięć.Spotkaliście się. Mnóstwo śmiechu, radości. Uśmiechy nie schodziły Wam z twarzy. Długi spacer, kawa z McDonald'a. Lekki deszcz, mroźne już powietrze zapowiadające nadchodzącą zimę. Ale Wam to nie przeszkadzało. Usiedliście na jednej z kilku ławek nad rzeką. Prowadziliście konwersację na różne tematy. Czasami nawet błahe rzeczy wywoływały jakieś emocje. Nagle oboje wylądowaliście w objęciu. Poczułaś niesamowite ciepło, które zaczęło Cię rozgrzewać. Czułaś bliskość, której bardzo dawno nikt Ci nie okazywał. Uniosłaś niepewnie głowę, rozchyliłaś kąciki ust i drżącym głosem powiedziałaś " Miałeś obudzić swoją królewnę. " Zobaczyłaś błysk w jego oczach. Wiedziałaś, że był zaintrygowany Twoimi słowami. Ale to zupełnie tak, jak Ty jego. Usłyszałaś ciche " Chciałabyś? " Bez wahań przytaknęłaś w postaci skinięcia głową. Czułaś, jak każda kolejna sekunda napawała Cię wielką niewiadomą, czymś, czego wcześniej nie czułaś, albo nie byłaś świadoma takiego działania. W ułamku sekundy Wasze usta się złączyły. Pocałował Cię, namiętnie, delikatnie i tak, że już nie było odwrotu. Poczułaś to coś. Wiedziałaś, że bajka się dopiero zaczyna. I trwa...

Komentarze
Prześlij komentarz